×

Kajam się...!

Całe wieki mnie tu nie było, kajam się przed Wami.

Cóż, jak się mam wytłumaczyć?...sama nie wiem :(


Prezentowane dziś fartuchy uszyłam tuż przed tym jak moja mam trafiła do szpitala.
I dzięki Bogu, że zdążyłam bo później każdy weekend w szpitalu....i jakoś wypadłam z obiegu.
 Po drodze (i to całkiem niedawno) ospa, potem szkolenie, jakoś tak wciąż coś a jak mam chwilę to zabrać się za szycie nie mogę. 

Ale staram się nie próżnować.


Uczę się (co prawda z innej dziedziny). Czytam i troszkę więcej odpoczywam, szczególnie po chorobie zbieram siły.
Właściwie chyba moje ciało zrobiło to specjalnie (mam namyśli chorobę), koniecznie chciało żebym zwolniła i trochę odpuściła. Ospę przeszłam bardzo łagodnie jak na tak starego konie a leżenie w domu dobrze mi zrobiło.

Wracając do fartuchów.

Zamówienie od znajomej dla jej chłopaków którzy zaczęli się wykazywać talentem kulinarnym :)
Mój plan zakładał jednak stonowane fartuchy ale z mocnym akcentem kolorystycznym.
Oczywiście nie obyło się bez akceptacji klientki. 








Jak zwykle w prostocie siła. 

Bardzo przyjemne zamówienie, fajnie się szyło :)

Przypominam jeszcze że mam dostępny jeden fartuszek dziewczęcy na którym może zostać wykonany haft MASTER
  

Dziękuję tym którzy mimo posuchy na blogu jednak tu zaglądają. mam nadzieję, że troszkę tęsknicie....ja za Wami bardzo, jednak skupiam się teraz bardzo na sporcie i czasu coraz mniej.
Ale wrócę, wrócę bo jednak mam to we krwi :) i szycie zawsze będzie...mniej lub więcej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw kilka słów...

Copyright © 2016 Ruda Szyje , Blogger