×

notka pouczająca :)


No i porwałam się z motyką na słońce ale to słońce nawet nie takie straszne było.
Ale od początku. Umyśliłam sobie taki zgrabny komplecik do pracy i na niedzielne obiadki u rodziny. A że przywędrował do mnie materiał (wełenka bardzo milusia) trzeba się było zabrać do roboty. Wybrałam dość trudny model jak na moje możliwości ale tym razem miałam więcej odwagi dzięki Marii z Wiki fashion. Spotkałyśmy się, (w końcu mnie ktoś porządnie pomierzył) skopiowałyśmy  krój, obejrzałyśmy z każdej strony, Maria naniosła niewielkie zmiany i zostawiła mnie z tym majdanem ale dzięki Mari czułam się dużo pewniej i wiedziałam że mogę w każdej chwili zadzwonić po radę ( i z tego miejsca dziękuję :) !!!! )

A teraz o samym kroju model 108 burda 3/2014 (trudności 3,5 kropki wg burdy, gdyby nie Maria nie porwałabym się na to :D )



Sukienka oryginalnie jest w całości. tył/plecy aż do dołu to jedna całość. Przód, mimo ze wygląda inaczej też jest zszyty. Ja jednak chciałam spódnicę i bluzeczkę osobno.




SZYCIE: będę tu pisać o błahostkach i rzeczach oczywistych dla wprawionych w boju ale zakładam że zaglądają tu też osoby uczące się jak ja więc podzielę się tym czego się nauczyłam.

Wykrój zrobiłam bez zapasów na szwy. Zapasy 1-dno centymetrowe naniosłam dopiero na materiale.
*ważne aby miejsca części które będziemy zszywać razem miały takie same zapasy na szwy, łatwiej i precyzyjniej będzie nam się szyło. (np. jeśli przy szwach bocznych przodu daliśmy sobie 2 cm to niech dla tyłu będzie tyle samo)

Na pierwszy ogień poszła spódnica, wydawała mi się łatwiejsza.
*podklejamy flizeliną miejsce wszycia zamka
*podklejamy flizeliną obłożenie paska

*brzeg obszycia i spódnicy (trzecie zdjęcie) nie obrzucamy owerlokiem żeby podczas prasowania nic się nie ładnie nie odbiło i brzydko nie wylazło na wierzch

Dumna jestem z moich zamków i tego jak obszycie je ładnie chowa. Jest to mega proste ale nie umiem tego wytłumaczyć :D to próbować nie będę. Jak mi wpadnie kiedyś tutorial na ten temat na pewno się  podzielę.

Spódnica jest delikatnie przeze mnie zwężona, dodałam też mini rozporek z tyłu
Jak widać wszyłam sobie też tasiemki do zawieszania spódnicy i przy okazji przyszyłam obłożenie do spódnicy dokładnie w jej szwie, żeby było nie widoczne z prawej strony. Dół przyszyłam ręcznie, oczywiście tak aby szew nie był widoczny. Spódniczce daję 4+

Bluzka...na nią mi trochę zeszło, jakoś nie mogłam się zabrać...było tyyyyle elementów.
Bluzce zadaję 3+/4, mogłaby lepiej leżeć ale ciężko mi było samej ją do siebie dopasować, nie wchodziła tez na żaden mój manekin...za mała.

*znów podklejamy fizeliną każde obłożenie i okolice zamka
* trzeba też zadbać o pachy, podklejam ją taśmą flizelinową ze sznurkiem lub tasiemką 
*wszystkie szwy robimy od samego brzegu czyli również po zapasie (wiem to oczywiste) ale np w niektórych elemnetach szyjemy dokładnie po zaznaczonych liniach (zapas opuszczamy) u mnie było tak na rękawku (szew górny)


Bałam się tej bluzki, na szczęście w burdzie znalazłam krótki kurs szycia i chociaż nie rozumiem prawie ani słowa to obrazki już nieco mi w głowie rozjaśniały.

Dumna jestem z obszycia i zamka :) jak i tego że po godzinie kombinowania z pachą wpadłam na to jak ładnie obszyć ją lamówką a jednocześnie zakończenie  połączyć z rękawem (zdjęcie poniżej)


Wszystkie obszycia, przyszyłam do bluzki na szwach, i błąd, nie robi się tego na ramionach, ewentualnie można to zrobić ale w niewielkim stopniu. Muszę to spruć.

*aby dekolt lepiej przylegał można obszycie zrobić o 1-2 cm krótsze (nawet w materiałach nie rozciągliwych), szyjąc obszycie naciągamy maksymalnie "wdając" dekolt. Ja się nie skusiłam na taki zabieg, bałam się ze coś spierniczę.

Ręcznie muszę też jeszcze połapać obszycie dołu bo jednak się wywija za bardzo czasami, wiem że to baskinka i z natury odstaje ale no... :)

Oczywiście nie pamiętam już jak co po kolei szyłam. Popełniłam kilka błędów, były tez pod-prucia ale obeszło się bez spektakularnych wpadek. Bluzkę lekko taliowałam z przodu i z tyłu (już na samym końcu) ale były to kosmetyczne zmiany. Krój jeszcze wykorzystam i mam nadzieję opanować go do perfekcji. 

I ostatnia rada! SKUPIENIE!! jak nam się wydaje, ze coś jest proste to na pewno się spierdzieli...
Jak coś jest trudne podchodzimy do tego z większym szacunkiem...doceniamy przeciwnika :D
PS. Dziękuję Marii za dzielenie się wiedzą !!!! :) mam nadzieję, że mi się z głowy nie ulotni :D

Pozdrawiam :)



19 komentarzy:

  1. Zdolniacha!!!! :-):-) Ślicznie wyglądasz i tak baaardzo rudo :-D:-P:-):-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny komplet!! też wzdycham do tego modelu!

    OdpowiedzUsuń
  3. No, Kobietko!!! Mam nadzieję, że będziemy tutaj częściej widzieć ubrania uszyte przez Ciebie! Komplecik jest cudny, odszyty, że ach!ach! i ślicznie w nim wyglądasz :-) I jaki trudny model - gratulacje dla Ciebie i Twojej pomocnicy Marii :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądasz w tym komplecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszło bardzo fajnie. Wykonczenie bluzki na dole podoba mi sie najbardziej:)
    A czlowiek uczy sie przeciez cale zycie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny model. Jak dla mnie uszyty perfekcyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie Ci wyszła. :) Podziwiam Twoją pracę i miło mi się czytało opis. :) Zainspirowałaś mnie do próby "wdania" dekoltu przy sukience, którą obecnie szyję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczna jest :) no i rewelacyjnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw kilka słów...

Copyright © 2016 Ruda Szyje , Blogger