×

Brak tytułu

Na wszystkich blogach pojawiają się życzenia noworoczne, podsumowania i plany na przyszłość. A ja, wśród tych ogólnych wszędobylskich achów i ochów, łapię doła.
Patrząc wstecz nie widzę tego co bym chciała, a patrząc wprzód nie wiem czego chcę. Niby wiem a jednak nie wiem. Chyba nie potrafię sprecyzować marzeń, wytyczyć celów to chyba utrudnia mi ich realizację. Początkiem roku kotłuje mi się tak wiele myśli, rozterek co niemiara, decyzji do podjęcia, że chyba zaczynam wpadać w panikę. Ciężko się przed wami tak odkrywać, ciężko dzielić się słabościami kiedy wszyscy chwalą się sukcesami i planami na przyszłość. Wiem, powinnam wybrać jeden lub dwa cele do realizacji i niby takie mam ale jak mówiłam coś jest z tym wszystkim nie tak...

Ale żeby Was jednak tak nie dołować swoim dołem, pokażę jaką poduchę uszyłam na święta dla mojego chrześniaka.



Może nie wygląda ale auto jest sporej wielkości. Uszyte z bardzo przyjemnej tkanej tkaniny kupionej na bazarku szyciowym, jestem nią zachwycona!
edit: Poduchę zgłaszam do wyzwania w ArtPiaskownicy

A wszystkie prezenty zamiast zawieszek wyposażyłam w klamerkowe tabliczki z imionami.



Pozdrawiam, Ruda !

22 komentarze:

  1. Poducha superowa i pomysł z klamerkami też:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochanie! Głowa do góry! Poducha fantastyczna i klamerki też :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o pierwszą część posta, to mam tak samo ;-)
    Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, miło że to mówisz bo poczułam że nie jestem sama

      Usuń
  4. Każdy ma prawo do gorszych chwil i nie wyrzucaj tego sobie. Ja też nie robiłam planów noworocznych, bo po co dokładać sobie zgryzot w razie, gdy ich nie spełnię;) Gdy mam natchnienie, to coś robię, a gdy nie, robię chwilę przerwy. Masz zdolne rączki, tworzysz piękne rzeczy- poducha jest niesamowita- i to się liczy! Wszystkiego naj w 2014 roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Doti, dziękuję za miłe słowo
      postaram się wrzucać na luz ;)

      Usuń
  5. Dzielenie się swoimi planami na nowy rok wymaga odwagi, bo zawsze może się zdarzyć, że ktoś zechce cię później z nich rozliczyć. Jeszcze większą zaś odwagą odznacza się ten, kto otwarcie mówi o swoim zagubieniu związanym z planowaniem celów na Nowy Rok. Ja również jeszcze ich nie wymyśliłam i też zastanawiam się co i jak. Myślę, że styczeń ma to do siebie i jego celem jest przewartościowanie naszego życia, choć w najdrobniejszym szczególe. Mam nadzieję, że niedługo rozwieją się Twoje obawy i pełna energii zaczniesz ten nowy 2014 :)

    Pozdrawiam serdecznie, El clavel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję El że tak ściśle odniosłaś się do moich wypocin. Fajnie że ktoś czyta i stara się konstruktywnie pomóc

      Usuń
  6. Pomysł z klamerkami rewelacja:) Poducha też świetna:) A plany... Hmmm- to może warto pomyśleć o tych przyjemnych planach?

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczna poduch, piękne kolory- SUPER :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poducha wyszła świetnie1
    A klamerkowe zawieszki-rewelacja:0
    Wszystkiego dobrego w nowym koku i mniej dołów ;)
    Pozdrawiam ciepluchno:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej Tereniu,nie łap doła,przynajmniej nie wielkiego;) To chyba taki czas sprzyjający podsumowaniom,a co za tym idzie łapaniu dołów:(Ja jestem totalnie rozbita po chorobach swoich i dzieci które nadal trwają.Długie świąteczne nicnierobienie też nie wpływa dobrze na nasz zapał do czegokolwiek....Myślę,że jak się już tak ogarniesz,to Ci zaświta cos fajnego i to pewnie z Nienacka podejmiesz decyzję,czego Ci bardzo życzę:))
    A moje poduszki to jakby Twoje;)podałam klientce linka do Twojego posta,żeby zobaczyła jak będzie zrobiony haft,a pani zażyczyła sobie jeszcze taką wypustke.Mam nadzieje,że nie masz mi za złe:)
    Pozdrawiam i przeganiaj te doły;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, ja mam podobnie. Brakuje mi sprecyzowanego planu, a wiem, że gdybym miała konkretny cel, szła bym jak burza. A tak? Wątpliwości i rozlazłość...
    Sympatyczna poduszka, ale mi najbardziej podoba się klamerkowy patent:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie napisałam w necie nic o swoich planach. I mogę Cię zrozumieć...
    Jakoś chciałam się schować w skorupkę ślimaczą w czasie tych świąt - mam w domu na razie lekki sajgon.
    Ale mam też cichą nadzieję, że zła moja passa się skończy w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna i taka MEGA KOLOROWA !!!!!!!!!!!!! dziękuję za udział w wyzwaniu AP :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw kilka słów...

Copyright © 2016 Ruda Szyje , Blogger