×

Małe podsumowanie...Modna Ruda

no i jestem już po swoim pierwszym kiermaszu zwanym też targami a może wystawą...
Dla przypomnienia. Impreza "Modna Ruda" odbyła się w domu handlowym Kaufaus w Rudzie Śląskiej i był to kolejny etap tej imprezy.

Kilka słów o miejscu. Jest to najstarszy dom handlowy w Polsce, powstał w 1904r. W Europie starszy jest tylko dom handlowy w Berlinie i Londynie. Budynek ma wielki potencjał, fasada jest pięknie odnowiona, podziemia (których ja niestety nie zwiedziłam) podobno są bardzo spektakularne i właściwie ich powierzchnia jest większa niż powierzchnia budynku. Niestety wewnątrz wieje komuną a wspomniane podziemia wymagają jeszcze wiele pracy. Na piętrze budynku znajdują się biura i niestety w całym budynku nie ma butików, sklepów i salonów. Kiedyś to miejsce tętniło życiem, dziś właściciel stara się je ożywić, ale niestety na razie jest to martwe. Dodatkowo lokalizacja też nie pomaga. Są to osiedla robotnicze (które chociaż zaniedbane zachwyciły mnie swoją architekturą), miejsce poza centrum, daleko od sklepów i miejskiego zgiełku.

Kilka słów o imprezie. Pomysł bardzo fajny i bliski memu sercu ...głównie nazwą :) Ruda to Ruda!
Organizacja też na plus. Fajny kontakt z organizatorami, fajni i ciekami wystawcy w tym kilka perełek :), wszyscy chyba pojawili się na zaproszenie organizatorów a stoiska były za darmo.
Każdy dostał identyfikator, od organizatorów po wystawców więc było wiadomo kto co robi i poco tu jest.
Ku mojemu zdziwieniu (nie wiem czy jest to praktykowane na innych kiermaszach) dla wystawców były również  bony żywieniowe :) taki mały drobny i sympatyczny szczegół.

Po kilku łyżkach miodu mamy i łyżkę dziegciu.
Lokalizacja jak i fakt braku jakich kolwiek butików w domu handlowym Kaufaus spowodowała, że zwiedzających było jak na lekarstwo, tłum robiła obsługa i wystawcy i przez chwilę ludzie z wymianki ubrań.
Chociaż ogladająć tą fotorelację mogło by się wydawać że było inaczej. Dla porównania...


No wieje pustką, niestety.

I wystawcy wokół mojego stoiska.








I moje stoisko ;)


Wypaśny stojaczek - drabinkę wymajstrowałm mój kochany Mąż, któremu z  tego miejsca bardzo dziękuję za cierpliwość do mnie i bałaganu jaki tworzyłam przez ostatnie 3 tygodnie!
Chciałabym również podziękować Agnieszce, która cały czas mnie wspierała i towarzyszyłam mi podczas kiermaszu.


Pomimo małej frekwencji zwierzających jestem zadowolona z uczestnictwa. Nawiązałam fajne znajomości, poczułam co to bezpośredni kontakt z klientem i miałam kopa żeby zabrać się do pracy :)
A co wy myślicie, jakie macie doświadczenie z kiermaszami ?

No nic, żeby Was nie zanudzić gadaniną pokażę co nieco z ostatnich uszytków.


Rowerek - moja ulubiona ;)


Kosmetyczka dla kociarzy



Podkłądki pod filiżankę lub kubek



Breloczek


Okładka




Woreczek

i poszewki ;)







łoooo ale mi długas wyszedł :)

No kochani, dziś się juz pożegnam. Ścickam Was mocno. Dziękuję również za Wasze miłe słowa i otuchę pod ostatnim postam :)


Ruda ;) 

19 komentarzy:

  1. Śliczne rzeczy poszyłaś na kiermasz! Szkoda tylko, że tak mało było zwiedzających. Moim zdaniem takie imprezy zawsze mają kiepską reklamę. Przynajmniej u nas w okolicy tak jest :-(
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko mi powiedzieć jaka była reklama (mam do Rudy ok 60km) fakt że po impreze było sporo relacji w prasie

      Usuń
  2. Fajny pomysł, a Twoje stoisko piękne:) Ruda trochę mi nie po drodze ale gdyby było coś bliżej Katowic to z chęcią bym się wybrała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda to blisko Katowic :) Ja miałam ponad 60km do celu

      Usuń
  3. Twoje stoisko podoba mi się najbardziej! Inne też są fajne, ale u Ciebie jest kilka rzeczy, które mi się bardzo podobają: zakładka na książkę z tasiemką (super pomysł!), podkładki z materiału (noooooo bomba!) a skrzydełka anioła... No... Poczułam święta i zapragnęłam sama wziąć się do świątecznej roboty. Nie było tak strasznie, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A fotorelacja mi się nie podoba, ponieważ nie ma tam Ciebie. Albo ja jakaś niewnikiliwa jestem...

      Usuń
    2. hehe, dziękuję. Miałam strasznego stresa ale jak wszystko poukładałam okazało się że mam za mało miejsca :)
      a na zdjęciach faktycznie mnie nie było, jakoś nie mam szczęścia do prasy :D

      Usuń
  4. Twoje stoisko prezentowało się świetnie, najbardziej podobał mi się pomysł z drabinką- Świetny: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :), drabinka faktycznie się sprawdziła

      Usuń
  5. Bardzo ładne rzeczy przygotowałaś. Podoba mi się zwłaszcza marynarski zestaw. A także zielone tło, jakie zapewnił filar na kiermaszu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładnie się prezentowało Twoje stoisko ;) Tylko Ciebie tam nie ma!
    Cały czas tak wiało pustką? Czy później przyszli ludzie i podziwiali/kupowali?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah byłam po drugiej stronie aparatu iiii unikam zdjęć ;)

      Usuń
    2. aaaa było trochę ludzi ale wg mnie za mało

      Usuń
  7. Cudne miałaś to stoisko..a mężowi podziękowania za drabinkę należą się zasłużenie.Ja byłam dwa razy na kiermaszach , ale jakoś pomimo fajnej atmosfery wśród sprzedających nie zapałałam do tego rodzaju imprez miłością.Dlatego trzymam kciuki za Twój zapał ...powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo ja jakoś nie mogę sie ogarnąć i zorganizować na następny kiermasz
      Dziękuję za wsparcie

      Usuń
  8. Wygląda fajnie, szkoda że odwiedzający nie dopisali :( Też raz byłam na takim kiermaszu, że ludzi jak na lekarstwo było i trzeba przyznać, że zabija to trochę motywację, No ale raz jest lepiej, raz gorzej - nic na to się nie poradzi. Próbuj dalej, bo rzeczy są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw kilka słów...

Copyright © 2016 Ruda Szyje , Blogger