×

z żelazkiem w dłoni...zestaw dla podróżnika

Tym razem szycie ropoczęłam od walki z żelazkiem w dłoni. A właściwie powinnam powiedzieć że walka rozpoczęła się na etapie drukowania ale o tym innym razem. Może jak się uporam już z problemami powiem wam jak ich uniknać ;). Tak więc co z tym żelazkiem? Wydrukowałam napisy i grafikę na specjalnym papierze i rozpoczęłam  naprasowankę.Cieżko wyczuć to cholerstwo więc za nim połapałam co i jak zmarnowałam troche materiału. No i trudno, czasami tak trzeba :).
Na razie powstały dwie poszewki ale na pewno  uszycie jeszcze kilka ;)
Naprasowanki chciałam zrobić już dawno, ale jakoś wciąż nie mogłam kupić odpowiediego papieru, potem nie miałam grafika i tak się przeciagało. Aż w końcu się ogarnęłam i jest! Zestaw poszewek dla podróżnika, i nie tylko :) :)


Róża wiatrów.




Naprasowanki może nie wyszły idealnie (szczególnie napisy) ale ogólnie jestem z efaktu bardzo zadowolona.






Jakoś mi te zdjęcia mdłe wyszły :( mam wrażenie, że na żywo poszewki  prezentują się dużo lepiej :)
Poszweki są oczywiście do zgarnięcia, u mnie już nie ma miejsca :) dlatego zapraszam na Wyprzedaż  :) Oddam nie drogo.... bo to zestaw no powiedzmy testowy ;)


Poza poszewkami chciałabym sie pochwalić niedawnym zakupem u Madzi.
W tej uroczej laleczce zakochałam się od pierwszego wejżenia :), musiałam ją mieć


Madziu, Dziękuję :)






3 komentarze:

  1. Fajne poduchy! W ogóle zaciekawiłaś mnie tymi naprasowankami.
    Ps. nawet nie wiesz jak mi miło słyszeć/czytać, że lalka się podoba :-)
    Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Poduchy wyszły rewewlacyjne - myślałam, że dorwałaś gdzieś takie fajne materiały, a to Twoje dzieło :-)
    Lalka piękna! A ostatnie zdjęcie rewewlacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie spotykane poduszki, mało takich. A lala jak przystało damą jest...pewnie dla tego oko Twoje przyciągała. :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw kilka słów...

Copyright © 2016 Ruda Szyje , Blogger