×

prezent na zamówienie

Mam trzy posty do napisania i zastanawiam się od którego zacząć...może od tego który najdłużej czekał?
tak, tak, niech będzie po kolei, żeby żaden uszytek nie czuł się pominięty.

Jakiś czas temu uszyłam barankowy fartuszek moja starsza siostra M zamówiła taki na urodziny, tak samo było z kosmetyczką i tym sposobem kwestię prezentu miałam z głowy, trzeba go było tylko uszyć :)

A WIĘĆ MAMY....

Fartuszek (żeby dobrą kucharką była, .... a właściwie to już jest)

jest prawie identyczny jak poprzedni, zmienił się tylko rozmiar (dla osoby dorosłej) i fartuszek dostał lamówkę na całej długości. niestety z lamówką nie poradziłam sobie zbyt dobrze ale właśnie dziś znalazłam fajny tutoriał i z pełną premedytacją mam zamiar go użyć!


Właśnie zauważyłam ze zdjęcia wyszły mi masakryczne i właściwie nie mam co pokazać :(


Kosmetyczka w soczystych kolorach ( żeby urodą promieniała i swoje urodowe przydasie zawsze przy sobie miała)

pierwszy raz podjęłam się pikowania, nie bolało aż tak jak myślałam...
Pierwsza warstwa to oczywiście materiał zewnętrzny, ocieplina i podszewka z surówki, wewnętrzna podszewka widoczna dla oka to resztka barankowego materiału.
...bez  zbędnych słów pokazuję co następuje.






no i kosmetyczka w całej okazałości (z wypełnieniem)


z racji tego że starsza M też trochę szyje, do zestawu dołożyłam

Szpilecznik na rękę (żeby praktyczna była i jak będzie potrzeba zasadzić szpilę potrafiła) 

- wypełnienie to gąbka z już nieużywanych i brutalnie rozbrojonych podkładek na krzesło.


miłej niedzieli, ja mam dziś mnóstwo pracy

2 komentarze:

  1. super ten fartuszek ! słodkie owieczki i ptaszeczki na kosmetyczce takie wesołe :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  2. owce są świetne :) faktycznie w takim fartuszku aż chce się gotować :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw kilka słów...

Copyright © 2016 Ruda Szyje , Blogger