×

już po...

Już po spotkaniu szyciowym i niestety mam doła albo właściwie miałabym gdyby nie ciepło Karoliny i Marii.
Dziękuje dziewczyny za wsparcie i dobre słowo, więcej następnym razem


Dziś pokaże wam uszytek który powstał na zamówienie mojej rodzicielki i własnie trafił do właścicielki.

W ramach pomocy  naukowej dostałam stara rękawicę kuchenną na której było więcej dziur niż materiału ale przynajmniej miałam zalążek formy. Rękawica nie mogła być pikowana, żeby była dość miękka, koniecznie paluch nie mógł być boczny,  zależało mi też aby szwy były schowane pod podszewką.
Wszystkie te wymagania miały podnieść komfort użytkowania. Mamusia ma niestety unieruchomione stawy od łokcia wraz z palcami, taka rękawica będzie wygodna i dostosowana do potrzeb.

Rękawicą składa się z trzech części (ze względu na umiejscowienie palucha) 
W środku oczywiście ocieplina.








szyjąc ją wsparłam się tutkami:

3 komentarze:

  1. Bardzo fajne rękawice! i jakie kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne rękawice!!! Bardzo kolorowe i wyglądają solidnie. Ładnie wykończone, super. Cieszę się, że skorzystałaś z tutka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ fajne rękawice! A ja się ostatnio naszyłam z takim zwykłym paluchem z boku, może spróbuję też i takie uszyć :-)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw kilka słów...

Copyright © 2016 Ruda Szyje , Blogger