×

poduchy i kosmetyczka

No i niestety dopadło mnie.
Jest mokro i trochę jak na karuzeli a to oznacza ni mniej ni więcej, że mam katar i  zatokowy ból głowy.
No ale to nie mogło mi przeszkodzić w uszyciu urodzinowych poduch.
Założenia? miało być duużo i czerwono.
Zakupiłam dwa wkłady 50/60 (Jysk 20zł /szt) i czerwony materiał z napisami (to był ciężki wybór, miała ograniczone możliwości bo pomysł zrodził się nagle a czasu mało, Trzeba było działać). żeby nie było za czerwono a obdarowany miał wybór co chce oglądać poducha jest dwustronna. Druga strona jest wykonana z lnu tylko z czerwonymi akcentami.

Poduchy trafią jako prezent od naszej paczki dla przyjaciela nauczyciela. Świetnie sprawdzą się jako oparcie lub siedzisko (często na obiadkach wysiadujemy na podłodze). A dlaczego dwie? Bo to miłosne poduchy, musi być parka ;)













Jakiś czas temu uszyłam również kosmetyczkę. znów testowałam sposób szycia i wkładów.
Kosmetyczka wykonana z lnu na który naszyłam aplikację w postaci zielonych listeczków,
wyszła nawet ok Problem pojawił się przy wywijaniu na prawa stronę. Okazało się, że sztywnik który wszyłam jest zbyt twardy. Rogi kosmetyczki są źle wyciągnięte, twarde no i generalnie wyszła fuszerka. Ale używam aż się rozleci.









zależało mi  na czymś w surowej formie (stąd len) ale z zielonym akcentem (stąd listeczki, które wykonałam z rękawa koszuli)

Poduchy też nie są idealne, pierwszą prułam chyba ze trzy razy. Wiem, wiem to jest proste ale chyba przez ból głowy nie mogłam się skupić. Miałam dziś w planie uszyć jeszcze 3-4 rzeczy (w końcu święta idą) ale jak na razie kontempluję czy ruszyć się spod koca, jak myślicie ??



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw kilka słów...

Copyright © 2016 Ruda Szyje , Blogger